Inka i Pchełka, dwie nasze kocie podopieczne, Inka mieszkała w domu tymczasowym, Pchełka w hotelu.
Obie uczyły się „nowego życia” i przygotowywały na ten dzień, gdy ktoś powie – zakochałam się i chce adoptować
Obie doczekały tego dnia i najlepsze, że obie zamieszkały w 1 domku, w suuper domku ze wspaniałą Panią, która pokochała obie dziewczyny, a one pokochały siebie od samego początku, pancie i kociego towarzysza pięknego Andrzeja
W tym miejscu wielkie podziękowania dla cioci Kingi, która początkowo miala Ineczke na dt (jeszcze jak była kotełkiem dzikuskowatym) – dziekujemy za niańczenie maleństwa i próby oswajania, nauki zabaw
Cioci Magdzie, która miała u siebie Ineczkę kolejne miesiące, cierpliwie uczyła dotyku, życia typowo w domowych warunkach, oswajała z domowymi hałasami, uczyła zabaw i spania w łóżku
Tak samo wielkie podziękowania za opiekę nad Pchełeczką w „Kocia Przystań” i przygotowanie naszej wampirki do adopcji
Pani Aleksandro, dziękujemy za adopcje obu panienek, za podarowanie im super domu, mamy nadzieję, że obie panienki będą dla Pani zawsze wspaniała dawką pozytywnej energii, radością i będą powodowały uśmiech na twarzy
Takie historie cieszą i dodają nam energii, pozwalają wierzyć nadal w ludzi i w to, że na każdego zwierzaka zawsze gdzieś czeka jego człowiek z wielkim sercem







