Kontrola kilku miejsc zgłoszonych przez zaniepokojone sytuacjami osoby
Efekt końcowy – odbiór 1 suczki, bo warunki bytowe koszmarne, bo pozostawienie kolejnego dnia w mrozy zagrażało życiu…

To tak w skrócie, a teraz opis dla tych, którzy lubią więcej poczytać.
Weekend, teoretycznie wolny dzień od pracy zawodowej, ale czy na pewno mamy czas na odpoczynek?
Nie, nic z tych rzeczy, to czas by ruszyć w teren,
by sprawdzić warunki bytowe psów ze zgłoszeń, by pomóc ofiarom mrozów i nieodpowiedzialnych ludzi
Jadąc rozglądamy się dodatkowo dookoło, może gdzieś jeszcze cierpi zwierzak, może zauważymy, może dziś jadąc na interwencję pomożemy jeszcze dodatkowo jakiejś biedzie, nie tylko tym ze zgłoszeń
Na szczęście 3 ze zgłoszonych sytuacji okazały się bezpodstawne ale – super, że zgłaszacie, że się martwicie, w końcu zima w tym roku daje sie we znaki niskimi temperaturami
Kolejny adres z listy, jesteśmy na miejscu i co widzimy? Młodego pieska kundelka, stojącego na budzie, na pseudo budzie, w skrócie 4 deski, bez słomy, bez wody, na niespełna dwu i pół metrowej lince!!! Dlaczego? bo piesek ucieka, cóż teren otwarty, niezabezpieczony, to co ma pies siedzieć w jedynym miejscu?
Pytamy, co je?
Cóż, dopiero Pani gotuje, więc nie pokaże.
Pytam szczepienia, odrobaczanie?
Pani zdziwiona… nie ma.
Spacery? A gdzie, Pani nie ma czasu…
Nie było nad czym się zastanawiać, szybka decyzja, odbieramy psa, a raczej suczkę imieniem Mela.
Padło pytanie dlaczego?
Bo stoi i śpi w zimnie, bo ,,właścicielka,, nic o nim nie wie, mając go dwa lata…
Czy mogliśmy pozwolić na te okrucieństwo dalej?? Nie!!!!!
Mela zabezpieczona, dziś spała w cieple, dostała ciepły posiłek, miała spacer…
A my w porównaniu do opiekunki suni, zrobimy wszystko żeby ją poznać i pomóc znaleźć dom, taki prawdziwy i odpowiedzialny.
Mela mimo wszystko jest radosna, pokazała że mimo wszystko ufa i kocha ludzi oraz zabawę
10 stycznia 2026 zaczęła się nowa lepsza przygoda i życie dla Melki, z dala od pani, która nie chciała w Meli dostrzec przyjaciela, tylko rzecz pozostawioną 2 lata temu na podwórku przez innego właściciela…. która po prostu była
Melka dzięki Pani, która szybko zaoferowała awaryjny dom tymczasowy (za który serdecznie dziękujemy ), może zostać z nami i mamy czas na szukanie dla niej innego DT z opcją domu stałego, gdy już będzie mogła iść do adopcji.
Tak tak wiemy, nie mamy już funduszy, sami nie wiemy jak dalej działać, ale… czy można było ją zostawić?
Nie
APELUJEMY: są mrozy, buda, słoma, ciepły zdrowy posiłek i odrobina zwykłego ludzkiego odruchu – może uratować te bezbronne istoty !!!

RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ
Jak możesz pomóc?
Wpłać darowiznę na Melke:
BLIK na nasz łapowy nr: 782 424 212
z dopiskiem: darowizna Melka
Przelew tradycyjny na konto:
PKO BP SA oddziałw Nowym Tomyślu:
43 1020 4144 0000 6002 0351 1052
w tytule: darowizna Melka
masz nietrafione prezenty świąteczne, urodzinowe itd? Zalegają Ci na półkach, nie wiesz co z nimi zrobić? Skontaktuj się z nami i przekaż na organizowane przez nas bazarki – wyślij wiadomość PW przez profil SPZ ŁAPA – Bazarek Charytatywny na rzecz podopiecznych
zamów karmę – kliknij w link i zamów:
https://ocalonelapki.pl/stowarzyszenie-pomocy-zwierzetom…
adoptuj wirtualnie – kliknij w link i postępuje zgodnie z poleceniami:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/…/wirtualna…/dodaj…
Każda pomoc jest dla nas cenna





