Początek życia… a już zdążyły poznać, czym jest bezdomność, głód i ból… Kiedy trafiły pod naszą opiekę, od razu pojechały do szpitalika do Gabinet Vet Servis Majka, Nadstoga. Tam przez kilka dni były intensywnie leczone. Dziś są już z nami 😊 Jeszcze nie mogą brykać po azylu, bo obowiązuje je kwarantanna i izolacja od zdrowych kociaków. Poziomka i Mirabelka walczą z kocim katarem, więc oprócz miziania mają też zapewnione mniej przyjemne atrakcje – czyszczenie oczek, zakraplanie, podawanie leków i codzienne kontrole wet. Mimo wszystko my widzimy, że dla nich najważniejsze jest to, że ktoś przychodzi, bierze na ręce, przytula, nawet jeśli przytulanie kończy się zakraplaniem oczek 🙄🥰 Mirabelka i Poziomka po wyleczeniu będą szukać nowych domków 🧡