DZIĘKUJEMY
To był wspaniały weekend, mimo niesprzyjające pogody, daliśmy radę – było warto stać w deszczu, burzy, wietrze by w niedziele w słońcu cieszyć się jeszcze bardziej z Waszej obecności
Dzięki Wam – naszym cudownym Darczyńcom, którzy odwiedzaliście nasze stoisko, braliście udział w losowaniach, kupowaliście nasze cudowne gadżety oraz rękodzieło, wrzucaliście pieniążki do puszek i wspieraliście nas również poprzez BLIK, możemy dalej leczyć naszych kocich i psich podopiecznych
Rozmowy z Wami, Wasze cudowne słowa wsparcia kierowane w naszą stronę – dodały nam energii na kolejne miesiące działania, ale też utwierdziły w słuszności naszych działań na rzecz zwierzaków
Był też moment, który szczególnie zapamiętamy…
Pojawiła się przy naszym stoisku Pani Magda, która wspiera od dawna naszych podopiecznych, ale uwaga, tym razem przekazała 2 000 zł na operację ortopedyczną Flesha, jednego z naszych kocich podopiecznych, który miał złamana łapę z przemieszczeniem
Tak ogromny gest, podarowany z potrzeby serca, był dla nas po prostu cudem. Dziękujemy
Dziękujemy również Agnieszka Majka-Wesoła wraz z córką, że byłyście cały czas obecne przez te 3 dni, pomagałyście dzielnie
Dziekujemy Nowotomyski Ośrodek Kultury Nok ora Gmina Nowy Tomyśl za darmowe miejsce dla naszego stoiska
A ten Jarmark nie był dla nas łatwy.
Każdego dnia byliśmy na stoisku niemal do godziny 22:00, czekając na Was i wykorzystując każdą chwilę, by zrobić coś dobrego dla naszych zwierzaków.
Szczególnie piątek i sobota dały nam się we znaki – deszcz nie odpuszczał, ale my również nie odpuszczaliśmy.
Mimo zimna, mokrych ubrań i zmęczenia byliśmy tam dla Was i przede wszystkim dla naszych podopiecznych, bo wiemy, że każda złotówka może oznaczać leczenie, operację, karmę, bezpieczeństwo i kolejną szansę na życie.
Dziękujemy każdemu, kto do nas zajrzał.
Każdemu, kto coś kupił.
Każdemu, kto wziął udział w losowaniu.
Każdemu, kto wrzucił choćby kilka złotych.
I tym, którzy wspierali nas dobrym słowem, uśmiechem i obecnością.
To dzięki Wam możemy pomagać dalej.
A nasi podopieczni… cóż – oni właśnie dostali od Was kolejną porcję nadziei.
RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ





